wtorek, 28 maja 2013

Kwietnik kolory ziemi

Mojej zabawy Powertexem ciąg dalszy :) Flakon/kwietnik wykonany na styropianowej bazie na której poszalałam kolorami utwardzacza i glinką. Szklane fiolki mocowane drutem wykończone tetrą... i ta daaam.... powstało coś co od wczoraj wywołuje uśmiech na twarzy za każdym razem gdy na niego zerkam... muszę jeszcze wytropić jakieś miłe wiosenne kwiatki w ogrodzie, które dopełnią dzieła. 
Ach jaki piękny słoneczny poranek :)




poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Świeczniki Powertex


Kolejna odsłona możliwości jakie daje Powertex. Tym razem świeczniki: większy na drewnie i dwa mniejsze recycling z tub po folii za stretchu. Ozdobione tym co nawinęło się w ręce: ręczniki papierowe, tetra stare rajtuzy Izabeli, kawałki drewienek i kory. Na koniec pocieniowane patyną...ta daaam :)




czwartek, 4 kwietnia 2013

Kamienne imitacje

 Niespokojna ze mnie dusza to poszukuję wciąż nowych wyzwań. Będzie ich na tym blogu sporo i mam nadzieję, że wielu czytających uda mi się nie raz zaskoczyć ;)
 Dziś przedstawiam moją najnowszą fascynację - Powertex. Daje naprawdę nieograniczone możliwości, ale o tym będę opowiadać sukcesywnie ;) Teraz efekt kamienia, który uzyskujemy z połączenia Powertex'u ze Stone Art i koronką/gipiurą. 
 Ależ mnie to wciągnęło i pomysłów mam całą głowę....eh żeby jeszcze doba była dłuższa, a Izabela chciała kłaść się wcześniej spać :)











Będzie mi przyjemnie, gdy zostawicie po sobie jakiś ślad.....nawet krytyczny :)

wtorek, 2 kwietnia 2013

Garść wspomnień :)

 Moje początki z rękodziełem zaczęły się od fascynacji techniką decoupage. 
Tak mnie to wciągnęło, że wyklejałam wszystko co w domu wpadło mi w ręce :) Zdjęcia to część archiwum z tamtych czasów, do których wracam z ogromnym sentymentem :)













poniedziałek, 11 marca 2013

Tytułem wstępu

 Z zamiarem stworzenia bloga nosiłam się już jakiś czas......ale trochę techniki i się czasem tracę ;) Mój blog zaistniał tylko dzięki mozolnej pracy Sunusia, który odwalił za mnie całą techniczną robotę. Dziduś dziękuję baaaardzo !!! Wieeeelki buziak :* jesteś kochany !!!

 Moja pasja tworzenia rękodzielniczego zaczęła się jakieś 4 lata temu dzięki spotkaniu z niezwykłą kobietą Michaliną, za sprawą której od tamtego czasu do dziś mogę realizować swoją nieodpartą potrzebę tworzenia i wciąż jest dla mnie źródłem wielu inspiracji.

 Wyjątkowe podziękowania należą się mojemu kochanemu Mężowi, który całym sercem mi kibicuje  w kreatywnych zmaganiach, z anielską cierpliwością znosi twórczy bałagan i stosy wszędobylskich serwetek do decoupag'u i innego "dziadostwa". Jest też pierwszym szczerym krytykiem moich prac, testerem jakości dopracowania (wszystko musi być na tip top, bo to szczególarz :) ) i motorem do parcia naprzód ..... i nie wiem co bym bez niego zrobiła :*