niedziela, 28 lipca 2013

Koronkowe wariacje

Ten pomysł chodził mi po głowie już od dłuższego czasu...miłość od stylu retro i koronek. Tym razem w wersji bardziej nowoczesnej. Dorwałam moje resztki koronkowej gipiury, dwa kontrastowe kolory Powertexu, kilka drewienek i tak oto powstał najbardziej expresowy w mojej zabawie rękodziełem komplet biżuterii. Jak Wam się podoba taka wersja koronki ?


poniedziałek, 8 lipca 2013

"Rajtuzy Izabeli" ;)

Pod tym tajemniczym tytułem kryją się moje zabawy w biżuterię z Powertexem. Nasza córeczka rośnie i nieuchronnie wyrasta z ubranek, które zazwyczaj puszczam dalej w obieg do dzieci przyjaciół, ale czasem coś jest tak dożyte, że nadaje się już tylko do śmieci. Tak było z parą białych potem szarawych rajtuz, z którymi mąż zmierzał w kierunku kosza co spotkało się z głośnym okrzykiem "NIE!" z mojej strony. No bo jak można wyrzucić czystą bawełnę mając utwardzacz do tkanin, która na dodatek po pocięciu super zwija się sama w rulonik. I tak rzeczone rajtuzy po połączeniu z koralikiem i szpilką stały się moim ulubionym wisiorem o wdzięcznej nazwie "rajtuzy Izabeli" :). A że miałam świeżo zakupiony Powertrex w kolorze czerwieni, więc tym razem z bawełnianego sznurka zrobiłam komplet. Oba dopełniłam mikrokulkami



wtorek, 28 maja 2013

Kwietnik kolory ziemi

Mojej zabawy Powertexem ciąg dalszy :) Flakon/kwietnik wykonany na styropianowej bazie na której poszalałam kolorami utwardzacza i glinką. Szklane fiolki mocowane drutem wykończone tetrą... i ta daaam.... powstało coś co od wczoraj wywołuje uśmiech na twarzy za każdym razem gdy na niego zerkam... muszę jeszcze wytropić jakieś miłe wiosenne kwiatki w ogrodzie, które dopełnią dzieła. 
Ach jaki piękny słoneczny poranek :)




poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Świeczniki Powertex


Kolejna odsłona możliwości jakie daje Powertex. Tym razem świeczniki: większy na drewnie i dwa mniejsze recycling z tub po folii za stretchu. Ozdobione tym co nawinęło się w ręce: ręczniki papierowe, tetra stare rajtuzy Izabeli, kawałki drewienek i kory. Na koniec pocieniowane patyną...ta daaam :)




czwartek, 4 kwietnia 2013

Kamienne imitacje

 Niespokojna ze mnie dusza to poszukuję wciąż nowych wyzwań. Będzie ich na tym blogu sporo i mam nadzieję, że wielu czytających uda mi się nie raz zaskoczyć ;)
 Dziś przedstawiam moją najnowszą fascynację - Powertex. Daje naprawdę nieograniczone możliwości, ale o tym będę opowiadać sukcesywnie ;) Teraz efekt kamienia, który uzyskujemy z połączenia Powertex'u ze Stone Art i koronką/gipiurą. 
 Ależ mnie to wciągnęło i pomysłów mam całą głowę....eh żeby jeszcze doba była dłuższa, a Izabela chciała kłaść się wcześniej spać :)











Będzie mi przyjemnie, gdy zostawicie po sobie jakiś ślad.....nawet krytyczny :)

wtorek, 2 kwietnia 2013

Garść wspomnień :)

 Moje początki z rękodziełem zaczęły się od fascynacji techniką decoupage. 
Tak mnie to wciągnęło, że wyklejałam wszystko co w domu wpadło mi w ręce :) Zdjęcia to część archiwum z tamtych czasów, do których wracam z ogromnym sentymentem :)













poniedziałek, 11 marca 2013

Tytułem wstępu

 Z zamiarem stworzenia bloga nosiłam się już jakiś czas......ale trochę techniki i się czasem tracę ;) Mój blog zaistniał tylko dzięki mozolnej pracy Sunusia, który odwalił za mnie całą techniczną robotę. Dziduś dziękuję baaaardzo !!! Wieeeelki buziak :* jesteś kochany !!!

 Moja pasja tworzenia rękodzielniczego zaczęła się jakieś 4 lata temu dzięki spotkaniu z niezwykłą kobietą Michaliną, za sprawą której od tamtego czasu do dziś mogę realizować swoją nieodpartą potrzebę tworzenia i wciąż jest dla mnie źródłem wielu inspiracji.

 Wyjątkowe podziękowania należą się mojemu kochanemu Mężowi, który całym sercem mi kibicuje  w kreatywnych zmaganiach, z anielską cierpliwością znosi twórczy bałagan i stosy wszędobylskich serwetek do decoupag'u i innego "dziadostwa". Jest też pierwszym szczerym krytykiem moich prac, testerem jakości dopracowania (wszystko musi być na tip top, bo to szczególarz :) ) i motorem do parcia naprzód ..... i nie wiem co bym bez niego zrobiła :*